Януш Корчак – Kajtuś Czarodziej (страница 10)
Kajtuś:
– Zabierz rękę.
A on:
– Bo co? Nie pozwolisz?
– Poczekaj: dam ci po dzwonku.
– Dużo się boję.
Kajtuś go ręką tylko, a on zawadził łokciem o kałamarz18 i atrament wylany.
I kłamie jeszcze.
A pani nie wierzy Kajtusiowi.
Innemu się uda, a Kajtusiowi nie.
Stara się Kajtuś.
Na próżno.
Jeśli na lekcji cichy, na przerwie coś zmajstruje.
Aż złość bierze.
I już nie warto się starać.
I nie zawsze można wytrzymać, jak go coś skusi albo żart przyjdzie do głowy.
Ot, nudzi się Kajtusiowi na rachunkach.
I pan patrzy na zegarek i czeka na dzwonek.
Co robić, żeby się prędzej skończyło?
Ano – wskakuje na ławkę.
– Oj, proszę pana, mysz. Tam w dziurce koło pieca. Jeszcze widać ogonek.
Pan uwierzył.
– Wstydź się. Duży chłopak i boi się myszy.
Klasa w śmiech. Żeby się panu przypodobać.
– Myszy się boi. Tchórz!
Schodzi Kajtuś z ławki i mówi:
– Phi. Nie było żadnej myszy, tylko tak nabujałem.
– Była – mówią.
– No to poszukaj, gdzie przy piecu dziurka.
Patrzą: naprawdę nie ma.
Myślał, że panu smutno, więc chciał rozweselić.
A pan się obraził.
Już pisze kartkę do ojca.
Tylko dzwonek go uratował.
Mówią, że błazen.
Nieprawda.
I czyta dużo, i myśli poważnie, i na lekcji zadaje mądre pytania.
Tylko że koledzy wcale nie za to go szanują, a właśnie za głupstwa.
Rozdział trzeci
Dziwny jest świat i tajemniczy – Zegar czarodziejski – Kajtuś sam się nauczył czytać
Lubi Kajtuś to, co wesołe.
Lubi, jeżeli trudne.
Ale najwięcej lubi – tajemnicze.
Pierwsza bajka tajemnicza, którą mama opowiadała – o „Czerwonym Kapturku”.
Dowiedział się z tej bajki, że są wilki. Dzikie zwierzęta.
Widział wilka na obrazku. Podobny do psa.
Już potem wilka zobaczył w klatce żelaznej.
Chciał włożyć rękę między kraty; chciał spróbować. Ale mama nie pozwoliła.
Druga bajka – o „Śpiącej Królewnie”.
Dowiedział się, że są wróżki.
Trzecia – o „Kopciuszku”.
Wróżka dotknęła Kopciuszka laseczką i biedna sierota stała się księżniczką.
Później Kajtuś widział prawdziwą laskę czarnoksięską.
To było na przedstawieniu w parku.
Pan uderzył laską w wodę i woda zamieniła się w wino.
Potem pan pokrajał chustkę do nosa, włożył kawałki chustki do kapelusza. Stuknął laską w kapelusz. Powiedział:
– Fokus – pokus.
I chustka do nosa znowu cała.
Ojciec mówi, że to są – sztuki magiczne.
– Ale jak się to robi?
Bardzo był Kajtuś ciekawy.
– Mamo, bajkę – prosi.
Bajka o „Kocie w butach”.
Tam wilk rozmawia z Kopciuszkiem, tu kot rozmawia z synem młynarza.
– Czy można z kotem rozmawiać?