18+
реклама
18+
Бургер менюБургер меню

Януш Корчак – Kajtuś Czarodziej (страница 10)

18

Kajtuś:

– Zabierz rękę.

A on:

– Bo co? Nie pozwolisz?

– Poczekaj: dam ci po dzwonku.

– Dużo się boję.

Kajtuś go ręką tylko, a on zawadził łokciem o kałamarz18 i atrament wylany.

I kłamie jeszcze.

A pani nie wierzy Kajtusiowi.

Innemu się uda, a Kajtusiowi nie.

Stara się Kajtuś.

Na próżno.

Jeśli na lekcji cichy, na przerwie coś zmajstruje.

Aż złość bierze.

I już nie warto się starać.

I nie zawsze można wytrzymać, jak go coś skusi albo żart przyjdzie do głowy.

Ot, nudzi się Kajtusiowi na rachunkach.

I pan patrzy na zegarek i czeka na dzwonek.

Co robić, żeby się prędzej skończyło?

Ano – wskakuje na ławkę.

– Oj, proszę pana, mysz. Tam w dziurce koło pieca. Jeszcze widać ogonek.

Pan uwierzył.

– Wstydź się. Duży chłopak i boi się myszy.

Klasa w śmiech. Żeby się panu przypodobać.

– Myszy się boi. Tchórz!

Schodzi Kajtuś z ławki i mówi:

– Phi. Nie było żadnej myszy, tylko tak nabujałem.

– Była – mówią.

– No to poszukaj, gdzie przy piecu dziurka.

Patrzą: naprawdę nie ma.

Myślał, że panu smutno, więc chciał rozweselić.

A pan się obraził.

Już pisze kartkę do ojca.

Tylko dzwonek go uratował.

Mówią, że błazen.

Nieprawda.

I czyta dużo, i myśli poważnie, i na lekcji zadaje mądre pytania.

Tylko że koledzy wcale nie za to go szanują, a właśnie za głupstwa.

Rozdział trzeci

Dziwny jest świat i tajemniczy – Zegar czarodziejski – Kajtuś sam się nauczył czytać

Lubi Kajtuś to, co wesołe.

Lubi, jeżeli trudne.

Ale najwięcej lubi – tajemnicze.

Pierwsza bajka tajemnicza, którą mama opowiadała – o „Czerwonym Kapturku”.

Dowiedział się z tej bajki, że są wilki. Dzikie zwierzęta.

Widział wilka na obrazku. Podobny do psa.

Już potem wilka zobaczył w klatce żelaznej.

Chciał włożyć rękę między kraty; chciał spróbować. Ale mama nie pozwoliła.

Druga bajka – o „Śpiącej Królewnie”.

Dowiedział się, że są wróżki.

Trzecia – o „Kopciuszku”.

Wróżka dotknęła Kopciuszka laseczką i biedna sierota stała się księżniczką.

Później Kajtuś widział prawdziwą laskę czarnoksięską.

To było na przedstawieniu w parku.

Pan uderzył laską w wodę i woda zamieniła się w wino.

Potem pan pokrajał chustkę do nosa, włożył kawałki chustki do kapelusza. Stuknął laską w kapelusz. Powiedział:

– Fokus – pokus.

I chustka do nosa znowu cała.

Ojciec mówi, że to są – sztuki magiczne.

– Ale jak się to robi?

Bardzo był Kajtuś ciekawy.

– Mamo, bajkę – prosi.

Bajka o „Kocie w butach”.

Tam wilk rozmawia z Kopciuszkiem, tu kot rozmawia z synem młynarza.

– Czy można z kotem rozmawiać?