Natalia Patratskaya – Diamentowa królowa (Алмазная дама) (страница 8)
Jednak lud szanował policjanta Musinа, a jego kawały-żarty znali na pamięć:
– Nad rzeką wisiał chwilę, raz strzelił – i ciągnie kaczkę.
– W domu żurawina i borówki? Pożyjesz, nie wiedząc masakra.
– Do rzeki wędka zanurkował, raz z rybką zatonął.
A czy tak jest w rzeczywistości? Zimna obszar – zjeżdżalnia obszar graniczy z morzem-oceanami, zapchane rzek-jezior. Czy jeśli planujemy ten osiedle typu miejskiego? Co chronić w takich trudnych warunkach? Ryby w rzece? Tak ją w jeziorach dziedzinie wiele więcej, a jeszcze więcej w morze-oceanie. Kraina lasów i żywiołu wody, krawędź sosen, świerków i brzóz.
Oto sosny i wyciąć lokalny leśnictwo, a brzozy w północnej terenu o wysokości nie różnią. Aby żyć w miejscowości, trzeba mieć skromne żądania. Choć właśnie w takich miejscach są tajne milionerzy! Dlaczego nie? Świeckich wieczorów nie, luksusowe samochody tu nie potrzebne, tu więcej quady są istotne. I ludzie gromadzą pieniądze.
I taki był telefon Musinу od kobiety:
– Musin mi ochrona jest potrzebna, ja pieniądze zgromadził, pomóż samochód kupić.
I to nie jest żart.
Pracowali ludzie, przyzwyczaić się do skromnego życia, a życie w ostatnich latach w Zimnej dziedzinie stała się lepiej. Wzrosła płaca u Gasman i nafciarzy, i znowu oni, jak gęsi, na południe, wyciągnął pieniądze wydawać. Domy budują sobie w południowych miastach, aby na starość kości grzać. Ale tutaj jest problem: wybierz się na wycieczkę tam jak w wakacje – i znowu ich ciągnie w mroźne wodne krawędzi i w tajdze.
U Musinа pojawiła się nowa praca: ochrona bogatych biednych. Trudno odgadnąć, kto jest bogaty, a kto biedny. Ale nie, nie, tak i proszą o Musinа wraz z Apollo być strażnikami w domach, nie zawsze na pierwszy rzut oka godnych ochrony. Swoje zasady Musin nie łamał i pilnuje. Można by i ochronne urządzenia do wsi postawić, i umieścić je.
Quit – zakończ – wywołają Musinа – uciszyć. Uspokoić. Lud policjanta, będąc w stanie nietrzeźwym, szczególnie czci. Policjant może sobie poradzić z wieloma sprawami na prywatnej zapłaty, a może i dla sumienia. Twardy charakter, uczciwy opinii, sumienie Zimnego miasta – policjant Musin. Pomóc zwykłym ludziom…
A jak zdefiniować prosty człowiek, czy bogaty? Sprawiedliwość szukać? W czym? Doświadczenie Musinа podpowiadało, że ludzie, którzy ciągle szukają jakiejś sprawiedliwości, gdy ją widzą, nie wiedzą, co z nią zrobić. Są ludzie, którzy stale są oburzeni na każdą okazję, ale doświadczenie mówi, że Musin złego charakteru ludzi życia nie doda.
W Zimnym mieście kwitnął mały biznes. Na wszystko potrzebne są licencje: na odstrzał, wędkarskie, na, zbieranie jagód. W Zimnym mieście szczególnie rozwojem techniki nie zajmowali się coraz więcej ropy, gazu, grzyby, jagody, futra, rybka.
Apollo pełny lokalnych owoców na całe życie.
W zimne krawędzi komputery dotarły, wprowadzenie ich do księgowości postawili pieniądze renderowania. A ludzie też chcieli na nich grać-pracować, a był czas – w sklepach-to ich jeszcze nie było. Apollo z nudów postanowił wziąć sobie nową zabawkę. A jak komputer z niewoli rachunkowości zabrać, aby nikt nie zauważył utracony i jego samego?
On długo w domu przed lustrem kręcił, wygląd zmieniał swój strój przemyślane. Brzuch wciągnął, w profilu siebie uważał. Na telewizor swój поглядывал. W końcu wymyślił: telewizor zamiast monitora będzie miał. A jeszcze mu potrzebna klawiatura tak pocztowa żelaza. Postanowiłem wykonał. Покрутился Apollo wśród księgowych, tak i schowałem się w jakimś schowku.
Sam rozumie: raz wszystko unieść. Skrzynka jest duży i ciężki, to ten, gdzie dyskietki wkladka. Postanowił, że dyskietki nie potrzebuje, a karty za granicą są potrzebne. Otworzył on pocztowej i postanowił, że weźmie to, że zamiast mózgu. Powiesił Apollo klawiaturę na plecy, wziął karty do torby, zawiesił się na brzuch. Postanowił, że prowadnice kart domu sam czyni.
Rano, gdy бухгалтерши makijaż nakłaniali, Apollo pomijane na zewnątrz w płaszczu, lekko pulchny. Księgowy nie raz хватились klawiatury, komputer-to w miejscu stoi. Potem patrzą, a jednostki systemowej nie. Telefon Musinу.
– Musin, mamy tu zaginął dziwna. Część komputera zniknęła. Jeden ma, a drugi nie – powiedziała kobieta, której komputer zniknął.
Musin sam jeszcze w tym czasie komputer nie opanował, ale słyszałem o nim. Podrapał swoją mądrą głowę tak postanowił, że taki haczyk mógł stworzyć tylko miejscowy rzemieślnik. A złotych rąk mistrzów na palcach jednej ręki można policzyć. Zrobią z puszki, choć obudowa dla komputera, choć urządzenie każdego. I wszystko będzie działać, jak się to dziwne.
U kobiet z księgowości policjant Musin zapytał, nie widział, czy są one dziwnego człowieka lub znajomego. A te w jeden głos:
– Nie!
Postanowił Musin obejść lokalnych krótkofalowców. Ale dzieci pierwszymi проболтались. Biega jeden koleś i krzyczy: "A u nas komputer!"I kto krzyczał? Do Apollo Musin wszedł, a ten nie zdążył ukryć płotek, bardzo poniosło majstrować prowadnice kart. Musin zmusił go przywrócić komputer do księgowości i poprosił, aby więcej nie popełniać kradzieży.
Oj, a to ważny telefon z pogotowia od ratownika Zina:
– Musin, pomóż młodej kobiety złoto zdjęli!
– Gdzie? Kiedy? Więcej informacji mów, proszę!
Pierwszy wypadek zdarzył się z dziewczyną. Szła ona z pociągu, obcas złamał nogę подвернула, jej facet ze stacji kolejowej pomógł wspiąć się tak pierścień dyskretnie zdjął z palca. Ona przyjechała do domu, wnuczka starego Kharitonovichа.
– Kto dyskretnie wycofał się złoto?
– Specjalista.
– A teraz co się stało?
– Z ostatniego pociągu szła Agnieszka, przyjechała do naszego miasta, do twojego pomocnika Apollo. Tak, facet o nieokreślonym wyglądzie ją dogonił, zaczął zrywać z niej kolczyki, tak z grubsza tak, ucho trochę wszystko w porządku. Agnieszka wściekła i zaczęła się bronić, ona w jasnym płaszczu była. W błoto spadły, walczyli. Zdjął z niej kolczyki z diamentami i pierścionek z brylantem. Silny facet. A płaszcz stało – kępa brudnej tkaniny, choć wyrzucaj. Musin, lepiej zastanów się, kto mógł to zrobić, i miasteczko jest małe, wszyscy wszystkich znają.
– Zina, ty mnie dobrze u mnie, wywołała dezorientację, – powiedział Musin.
– Musin, nie cenisz, masz asystent Apollo, tak i tak już wszystko wiesz w naszym kraju.
Doświadczony policjant i szukać nie muszę. Z Zina u kolejowego zerwał pierścień проезжий go znaleźć trudno, jak się wydaje, nie miejscowy chłopak. Kto z uszu Agnieszki diamenty przeszkadzał i pierścień wziął – tu myśleć trzeba.
Czy ktoś z przyjezdnych, którzy przyjechali na jagody, a wyjechać. Od rozpaczy tacy ludzie idą na wszystko. Nie, aby pracował w rejestrowanie przedsiębiorstwa, drzewa by porąbał, na drogę by zarobił.
Agnieszka też jest dobra: co w nocy po osiedlu włóczyć się w diamentach bez znajomych провожатых, mogłaby i Apollo poinformować o swoim przybyciu, i płaszcz, by całość było, i złoto z diamentami na miejscu. A złodzieja, jeśli on nie wyjechał już znajdzie, a wyjechał – nie znajdzie. Oddał złodziej złoto dyrygent, i szukaj-przetoki wiatr w polu.
Jeszcze telefon:
– Musin, w rzece zatopionego znaleźli. Żyłkę rybak strzelił, a ona wplątana w coś, pomyślał, że szkopuł, znalazł się człowiek nieznany, na mały palec na sobie kobiece pierścień złoty.
"Oto i sprawca" – pomyślał Musin i zadzwonił фельдшеру Klepie.
– Zina, mów wnuczkę Kharitonovichа, chodź złoto zidentyfikować. Samo się znalazło.
– Już znalazłem, Musin? Dziękuję ci!
"Kto chłopa do rzeki wrzucił? Czy sam?"– pomyślał Musin, chociaż wiedział, że to zadanie będzie trudniej, ale zdecydują się po prostu: jest winny sam ofiara utopienia.
Musin w Zimnym mieście jak mężczyzna dyżurny: podnieść, znaleźć, oddać, uspokajać.
Dzwonek na telefon:
– Musin, facet puka do drzwi już dwie godziny, co robić? Do Klepie facet dobija, a go nie puszczają – powiedziała jej sąsiadka.
– A to nie jest w rzece faceta w ogóle z żeńskich pierścieniem?
– Musin, a my skąd możemy wiedzieć? Fedor teraz do drzwi dobija. Tak, ty przyjdź.
– Teodor? Znam takiego. A sami nie odpowiesz, beze mnie? Zgoda. Jedzenie.
Głos Fedor z za drzwi:
– Co, policjant wezwał? Zina, co to jest? Ja sam policjant!
– Piotr, wezwano policjantów Musinа, drzwi-to przez ciebie jesteśmy już zmieniły, a te drzwi to nie cios, a wszystko jest straszne.
Krzyk Fedor:
– Dobra, ja idę, zbierajmy się!
– Kobiety, uciekł Fedor? – zapytał przez drzwi Musin.
– Сбег, родимый, сбег – powiedziała Zina, otwierając drzwi Musinу.
– Więcej mówcie: co, dlaczego, gdzie, jak?
– Mikołaj przyjechał pociągiem, wychodzi na peron, a naprzeciw niego w wagon wspina się facet z pierścienia, a pierścień mu znajomo, sam kupowałem u nas w mieście takich pierścieni już nie ma. Pierścień coś mu błysnęło w oczy. Piotr nie wiedział, co myśleć, może dziewczyna передарила jego prezent. Och, Piotr zły! Chwycił mężczyznę za kołnierz i go zabierasz do rzeki. Na brzegu spotkały, wyjaśniali, tak jest w szkocji i wpadł do wody, a woda jest zimna, нахлебался, sympatyczny…
– Tak Piotr zabił przybyszów?
– A kto wie, kto wie?
– Tak, raz nie dojdziesz. Mam list, baba chłopa swego u nas szukała, we wszystkich rzeczach wygląda na zatopionego – zauważył Musin.
– Co się robi na białym świecie! Szkoda babę, a nie mam faceta – powiedziała sąsiadka.