Нелли Давыдова – Palenia nie można rzucić. Haker-book, dla pragnącego być niepalącym i wolnym (страница 2)
***
«Palę 15 lat. W dwóch słowach, jak to było: lęk, niepokój, ciągłe przeżywania, panika, pośpiech, coś nie tak idzie, wiecznie coś ssie od środka, po prostu przemknęła jakaś nie ta myśl – i od razu za papierosa, jednego za drugim. I tak każdego dnia. Jakby one naprawdę rozwiązywały problemy i pomagały. I co najbardziej ciekawe: kiedy jest wszystko dobrze i jest dobry nastrój, także chwytam za papierosa. Książka ta zmusiła mnie, by spojrzeć sobie szczerze w oczy. Co dla siebie zrozumiałem: papierosy jeszcze bardziej rozhuśtują system nerwowy, przy tym nie rozwiązują ani jednego problemu. Kiedy przeczytałem, zrozumiałem, że sam siebie truję i realnie to do mnie doszło. Książka rzeczywiście wspaniała i bardzo mi się podoba, jak Nelli podaje informację. Wszystko jest ogarnięte i rozważone pod różnym kątem. I to tak prosto i dostępnie napisane».
Alim Paszalijew, 35 lat, m. Nalczik
«Przeczytałam. I nie palę. Umysł bardzo się sprzeciwiał. Dzisiaj w pracy czytałam książkę i trzy razy wyrzuciło mnie dosłownie z krzesła, ale walczyłam jak mogłam. I przeczytałam do końca. Dokładnie wiedziałam, że jak przeczytam, nie będę palić. Pomogła mi ta książka, dosłownie jak kopniak, tego mi brakowało. Dla mnie wszystko stało się zrozumiałe i elementarne. I dlaczego ja sama do tego nie doszłam? Super. Uczciwie mówiąc, jestem w szoku. Dziękuję.»
Tropina Ekaterina, lat 36, m. Pietropawłowsk Kamczacki
«Na początku krótko – więcej nie palę. Ja nie rzuciłem palenia – jestem palaczem, który nie pali. Jak to się stało? Jak wyrzuciło mnie z papierosa? Przeczytajcie tą książkę – zrozumiecie. Ważne jest to, że ona zmusza cię poczuć, zmienić punkt widzenia, zdjąć okulary. Słowa są dobrane w taki sposób, aby zrozumieć na wszystkich poziomach świadomości i podświadomości, czym jest dla mnie palenie, po co i dlaczego palę. Dla informacji: palę 27 lat. A propos w trakcie czytania uświadomiłem, w jaki sposób w moim życiu pojawiały się krachy finansowe. Nelli, dziękuję.».
Dima Łucenko, 45 lat, m. Krasnodar
«Nazywam się Elena, mam 36 lat, z których 16 paliłam. Kilka dni temu przyszła do mnie możliwość przeczytania książki Nelli Davydovoj «Palenia nie można rzucić». Jeszcze patrząc na tytuł, wiedziałam, że to będzie «burza mózgów». Dla mnie książka o paleniu – to wektor, w jakim kierunku iść. Uświadomiłam sobie, że w mojej głowie są szablony: «jeśli palę, jestem wspaniała», «jeśli palę, jestem buntownikiem i dosłownie dorosłą». Jeśli palę, moje pragnienia i problemy, które trzeba dawno rozwiązać, pozostają nie rozwiązane. Jeśli ja palę – zlewam swój wewnętrzny zachwyt i radość. Uświadomiłam sobie, że zabijam siebie, choć i nieświadomie. Gdy coś osiągam, na przykład w pracy, biegnę z radością na papierosa, a potem nie mogę się zebrać, by kontynuować. Dzięki książce zrozumiałam, gdzie jest utrata energii. W książce bardzo zrozumiałym językiem i w dokładny sposób (klarownie) są przedstawione wszystkie możliwe warianty. Nelli, dziękuję, książka jest wartościowa. I ty sama jesteś bardzo cenna. Jestem wolna, i już nie palę.
***
«Mając 25 lat rzuciłam palenie i po tym długo nie paliłam. Jakieś 5 lat temu zaczęłam popalać: miesiąc palę, rok nie palę. I tak żyłam do momentu przeczytania książki. Nelli, książka to ogień. Ile świadomości przyszło! Czytałam nie odrywając się. I nawet ta część, gdzie opisujesz lęki, kiedy mnie po prostu wycięło na nieświadomym poziomie, osiadłam, uspokoiłam się, gdzieś głęboko. Pod koniec książki tyle energii i entuzjazmu się pojawiło. Wybieram być wolną i niepalącą. Dziękuję tobie za to, że tak wszystko klarownie wyjaśniłaś. Zachciało się żyć i realizować swoje pragnienia.
Tatiana, 43 lata, Moskwa
***
«Drugi dzień nie palę. Nawet myśli nie ma. Dosłownie wróciłam do tych czasów, kiedy nie paliłam i nie ciągnęło mnie. Jakby nie było tych trzech lat. Rok temu przyjmowałam tabletki, by przestać palić, ale potem i tak zaczynałam. W mojej głowie mocno siedziało przekonanie, że palenie – to nawyk, przywiązanie i tak łatwo się od tego nie uwolnisz. Jak się wyjaśniło, to było po prostu przekonanie. Nelli, ty jak zwykle zrobiłaś tak, że mózg eksplodował. To, co się zadziało teraz, można nazwać cudem».
Elizawieta Własowa, 34 lata, Tuła.
***
«Nelli, dziękuje Tobie za tę książkę. Informacja jest rozwinięta i dostępna, by zrozumieć. Po co mi to? Co w rzeczy samej chcę sobie wypełnić za pomocą papierosów? Przeczytawszy książkę, dałam sobie kilka dni na dopalanie pozostałej paczki, jednak nie upłynęło pół godziny i połamałam papierosy i wrzuciłam do toalety. Ciąg ustąpił, a jeśli nagle sobie przypomnę, to mówię po prostu: Nie, nie jest to potrzebne, nie dam się przechytrzyć. Czasami po prostu głęboko oddycham, ale głównie nawet o tym nie myślę. Jakby w ogóle nie było tych 30 lat palenia».
***
«Przyjemnie, że ja nie cierpię. Nie mam naprawdę potrzeby, jak mnie olśniło. Jeszcze powspominałam te niepalące 4 lata. Przecież to radość. Nie ma zależności, nudności, smrodu, tak w ogóle super bez papierosów. Jak ja o tym zapomniałam? Po tygodniu idę i mam w ręku papierosa elektronicznego. Z przyzwyczajenia zaciągnęłam się i taki smutek przyszedł. Myślę, ale po co to? Ja nawet przebudziłam się z tej rozpaczy i byłam tak zadowolona, że to tylko sen».
Elena Priziemnaja, 47 lat, Moskwa.
***
«Nelli, dziękuje Tobie za tę książkę. Za Twoją pracę i doświadczenie. W końcu to ułożyły się puzzle w mojej głowie. Co było nie tak? Dlaczego nie mogłam rzucić palenia? Raczej rzucić mogłam. Ale nie mogłam nie zacząć znowu. Zamknięty krąg, ciągły stres. I głowa zajęta tylko myślami o papierosach. Ileż to razy ze mną się to powtarzało, a ja nie mogłam zrozumieć, dlaczego. Ależ to jest oczywiste. Rzeczywiście, kiedy nie palisz przez jakiś okres, zaczyna cię po prostu rozrywać od energii, a ty po prostu nie jesteś gotów, nie wiesz, dokąd ją skierować i pomagasz sobie nawykowym sposobem – za pomocą papierosów. Wyobrażasz, usiadłam by napisać listę pragnień, jak polecasz i rzuciła mi się w oczy poprzednia lista. I na niej jako pierwszy punkt stoi „rzucić palenie“. Jaka jestem szczęśliwa, trudno jest to wyrazić słowami. Wszystkim z całego serca proponuję przeczytać tę książkę. W niej są rozpracowane wszystkie szablony myślenia i lęki, związane z papierosami. Oprócz tego, co jest szczególnie ważne, dane są dokładne instrukcje, jak nie wpaść znowu w pułapkę i co robić, jeśli złapałaś siebie na myślach o paleniu/papierosach. Ja w końcu jestem wolna. Ja już nie palę».
Irina, lat 37 Kijów.
No i jak opinie? Czy robią wrażenie? Najważniejsze, to nie przeżywaj. Ja już czuję przez czas i odległość, że w tym miejscu zaczniesz się bać. I co, po przeczytaniu tej książki naprawdę przyjdzie nie palić?
Wyobrażam sobie, jaka panika się zaczyna. Jak ja będę żyć, co robić? Nie dam rady. Czy bardzo się zachciało przepalić tą sprawę? Wystarczy już przeżywać. Idź i zapal. Nie będziesz musiał niczego rzucać. Zapal i wracaj.
Wróciłeś?
Na pewno już rozumiesz, że znajdujesz się w pułapce nikotyny. Byle co i od razu chcesz zapalić. Ciało nawet włącza panikę, jak wyobrażasz, że pozbędziesz się swego papierosa. Lub tylko, gdy zaczynasz się denerwować, od razu ciągniesz do niego. Zmienia się twoja emocja – i znowu papieros. Jesteś uzależniony. Mocno siedzisz na uwięzi tego nawyku.
I wszystkie przekonania, że nam to się nawet i podoba, na nas już nie działa. Chociaż możliwe, że dalej mówisz, iż ci się to podoba. Logiczne przecież: gdyby nie podobało się – nie paliłbyś.
Ale wszystko jest inaczej. Nam się to nie podoba i podobać się nie może. My tak przekonujemy siebie, aby nie wyglądać na głupiego w swoich oczach, dlatego że nie możemy rzucić papierosów. Nawet rozumiejąc wszystkie wyrządzone sobie szkody, my i tak będziemy wymyślać mnóstwo wymówek na korzyść palenia. Jeśli lekarz powie, że jutro zgnije płuco lub noga, a pojutrze umrzemy, to nas palaczy, to nie zatrzyma.
Bardzo rzadko bywa coś takiego: na przykład u palacza występuje zawał serca i po tym on rzuca palenie. Ale nawet ci, którzy rzucili, później zaczynają palić znowu. Lub, jak wariant, nie palą, ale żyją w stresie z marzeniami o zaciągnięciu się.
A ile się mówiło temu człowiekowi: «Nie pal, do zawału dojdziesz». Ale czyż kogoś to zatrzymywało? Ja sama wiem, jakie to jest «szydło» i ssanie w jednym miejscu. Tak chce się na wszystko splunąć i pójść zapalić. I ja za każdym razem czułam się jak szmata, rozumiejąc szkodę tego wszystkiego. Męczył mnie kaszel, zadyszka, bóle głowy. Po papierosie zawsze było mniej sił, by coś robić. Nawet wiedząc, że gdy teraz zapalę, stanie się źle, znowu będę miała migrenę, ja szłam i paliłam. Długo winiłam siebie za palenie, jednak niczego zrobić nie mogłam.
Tylko nie zatrzymuj się na tym miejscu, myśląc: «Nie kaszlę, głowa mnie nie boli. Czuję się wspaniale, energicznie, doskonałe zdrowie. Ja tak naprawdę to i nie muszę rzucać palenia. To mi się jeszcze podoba. Nie mam powodu, by rzucać palenie i pieniędzy mam dużo. I jestem szczęśliwym człowiekiem». Doskonale cię rozumiem. Nawet kaszlu nie uważałam za powód, aby rzucić palenie. Myślałam, że byłam niezmiernie szczęśliwa dzięki papierosom.