18+
реклама
18+
Бургер менюБургер меню

Болеслав Прус – Michałko (страница 2)

18

– Z Wilczołyków, panie! – odparł Michałko.

Ale że mówił śpiewającym głosem i miał minę bardzo zakłopotaną, więc mularze poczęli się chórem śmiać.

On stał między nimi i, choć go trochę poniewierali, śmiał się także.

– To ci dopiero wesoły naród, nie bój się! – myślał.

Ten jego śmiech i uczciwa mina przejednały mu ludzi. Uspokoili się, zaczęli go wypytywać. A gdy powiedział, że szuka roboty, kazali mu iść za sobą.

– Głupi bestia, ale zdaje się, że dobry chłopak – mówił jeden z majstrów.

– Trza go wziąć – dodał drugi.

– A wkupisz się ty? – pytał Michałka czeladnik.

– Kiedy nie wiem jak?

– Postawisz garniec wódki – dodał drugi.

– Albo dostaniesz basarunek6! – wtrącił trzeci ze śmiechem.

Po namyśle chłop odparł:

– Jużci wolę dostać, niż dawać…

Mularzom się i to podobało. Wsunęli mu znowu parę razy czapkę na oczy, ale ani upominali się o wódkę, ani mu nie sprawili basarunku.

Tak, zabawiając się, zaszli na miejsce i wzięli się do roboty. Majstrowie wleźli na wysokie rusztowania, a dziewuchy i wyrostki zaczęli cegłę nosić. Michałkowi, jako nowotnemu7, kazano przerabiać gracą wapno z piaskiem.

Конец ознакомительного фрагмента.

Текст предоставлен ООО «ЛитРес».

Прочитайте эту книгу целиком, купив полную легальную версию на ЛитРес.

Безопасно оплатить книгу можно банковской картой Visa, MasterCard, Maestro, со счета мобильного телефона, с платежного терминала, в салоне МТС или Связной, через PayPal, WebMoney, Яндекс.Деньги, QIWI Кошелек, бонусными картами или другим удобным Вам способом.